Ekstrakt Z Ananasa

3,39 
Wybierz wariant:
Jeżeli chcesz poznać szczegóły, kliknij na jedną z poniższych zakładek:

Nazwa wg INCI: Ananas Comosus (Pineapple) Extract

Opis: Suchy ekstrakt z ananasa jadalnego (łac. "Ananas comosus L."), uzyskany w wyniku procesu suszenia rozpyłowego wyselekcjonowanych, świeżych owoców ananasa.

Skład wg INCI (Łącznie z substancjami czynnymi, rozpuszczalnikami, konserwantami, antyoksydantami i innymi dodatkami):

Ananas Comosus (Pineapple) Extract 100%

Substancje aktywne: sacharoza, glukoza i fruktoza (cukry); aminokwasy; wapń, potas, magnez, fosfor, cynk i selen (sole mineralne); kwas cytrynowy (kwasy organiczne); witaminy C, B (1, 2),; karotenoidy; bromelaina; olejek eteryczny

Szczegóły patrz: Techniczna Specyfikacja Produktu.
Aplikacja: sera, kremy i maseczki dla wszystkich rodzajów cer a szczególnie dla cer dojrzałych, szarych i zmęczonych, dla cer naczynkowych i dla osób z tłustą i trądzikową skórą; sera i kremy łagodzące podrażnienia po zastosowaniu kwasów i retinoidów;
Sugerowane stężenie: 5-100 %; w tym: sera i kremy ok. 5-10%; maseczki do twarzy do 100%
Ciężar nasypowy: 0,53 g/ml
Rozpuszczalność: rozpuszczalny w wodzie
Przechowywanie: w szczelnie zamkniętych pojemnikach w lodówce.
Chronić przed dostępem bezpośredniego światła i wilgoci.

Produkt dostępny w porcjach o następujących wielkościach:

10 g, 30 g, 100g.

Nr CAS:

Sugerowane % stężenie: 5-100

SPECYFIKACJA ANALIZY

Forma fizyczna proszek
Kolor jasno-żółty
Zapach charakterystyczny
Rozpuszczalność w wodzie 
Ciężar nasypowy 0,53 g/ml
Drożdże i pleśnie mniej niż 100 cfu/g

Wskazówki dotyczące użycia:
Zgodnie z dostępnymi informacjami, nie zanotowano działań toksycznych w postaci podrażnienia skóry.

Przechowywanie:
Przechowywać w hermetycznie zamkniętych pojemnikach w lodówce.
Chronić przed dostępem bezpośredniego światła i wilgoci.

Opis produktu

Suchy ekstrakt z ananasa jadalnego (łac. "Ananas comosus L."), uzyskany w wyniku procesu suszenia rozpyłowego wyselekcjonowanych, świeżych owoców ananasa. Proces koncentracji i suszenia odbywa się w odpowiednio niskiej temperaturze, dzięki czemu ekstrakt zachowuje wszystkie składniki aktywne oraz kolor i zapach świeżych owoców.

Ananas pochodzi prawdopodobnie z Brazylii, uprawiany jest obecnie we wszystkich krajach strefy międzyzwrotnikowej: na Hawajach, Wyspach Bahama, Antylach, Florydzie, Filipinach, Tajwanie i w Japonii.
Bardzo smaczne i aromatyczne owoce zawierają cukry (sacharoza), kwasy organiczne (głównie cytrynowy), niewielkie ilości białka, prowitaminę A, witaminy B1, B2 i C, wapń, potas, magnez, fosfor, cynk i selen.
Znajduje się w nich ponadto enzym proteolityczny bromelaina - enzym rozkładający białko (ułatwia trawienie pokarmu), posiadający działanie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Bromelaina zastosowana zewnętrznie, w peelingu enzymatycznym, delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka oraz działa łagodząco, pomagając w regeneracji podrażnionej (np. retinoidami) skóry. Pomaga również pozbyć się widocznych oznak poretinoidowego łuszczenia naskórka. Działanie przeciwzapalne i likwidujące obrzęki powoduje, że można ekstrakt stosować na miejsca stłuczone i opuchnięte oraz na wypryski skórne. Ekstrakt z ananasa łączy zalety delikatnie złuszczającego działania bromelainy z odżywczymi i nawilżającym działaniem cukrów, witamin i minerałów w nim zawartych.
Ekstrakt ten jest szczególnie polecany osobom o bardzo delikatnej lub naczynkowej cerze, które nie tolerują Bromelainy 1200 GDU.

Wskazówki dotyczące użycia:
Zgodnie z dostępnymi informacjami, nie zanotowano działań toksycznych w postaci podrażnienia skóry.

Przechowywanie:
Przechowywać w hermetycznie zamkniętych pojemnikach w lodówce.
Chronić przed dostępem bezpośredniego światła i wilgoci.


Piśmiennictwo:
Krzysztof Jędrzejko, Bożena Kowalczyk, Barbara Bacler - "Rośliny kosmetyczne".

Romuald Czerpak, Agata Jabłońska-Trypuć - "Roślinne surowce kosmetyczne"

Opinie o produkcie
Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie
napisał/a:
Moja cera bardzo zaprzyjaźniła się z ekstraktami owocowymi. Nie dość, że bajecznie pachną to jeszcze cudownie działają na skórę. Ekstraktu ananasowego używam jako maseczki na twarz w połączeniu z wodą bądź z mlekiem. Ma bardzo fajny żółty kolor. Po takiej maseczce moja cera jest widocznie rozpromieniona, rozjaśniona, nawilżona i gładziutka. Wszelkie niespodzianki są mniej widoczne i wysuszone.
napisał/a:
Zakupiłam, wypróbowałam i od reki zostałam wielbicielką ekstraktów owocowych:)Ukreciła m ekstrakt z woda pomaranczową, i śladem melisamelisa potraktowałam specyfik jako peelingo-maseczkę. Nałożyłam, pomasowałam i zostawiłam na troszkę jako maskę. Skóra subtelnie rozjaśniona, bez podraźnień, czysta i gładka. I jeszcze ten cudny zapach...owocowe ekstrakty to mój nowy hit na lato.
napisał/a:
Pierwszy raz zastosowalam go jak olinex - z woda - i zostawilam na pare minut. Zuzylam wtedy ok. polowy najmniejszego opakowania, a efekty nie byly spektakularne. Za drugim razem wzielam polowe proszku, ktory zostal, zmieszalam z mlekiem w proszku i hydrolatem rozanym i masowalam buzie przez pare minut, tak jak tradycyjnym pilingiem ziarnistym. Efekty przeszly moje najsmiejsze oczekiwania! Jestem absolutnie zachwycona. Buzia zarozowila sie, wyraznie sie oczyscila, pory mniejsze, a dziury po wyciskaniu (stare blizny) jakby mniejsze(gladsze). Jeszcze nastepnego dnia rano twarz w dotyku gladziutka, a osttanio borykam sie z naprawde kolosalnymi problemami (zaskorniki, tradzik "dorosly" itp.). Slowem - moj hit :-)
napisał/a:
Wcześniej używałam tylko maseczki spirulinowej, której efekty wydawały mi się nie do pobicia. Jednak wczoraj zakrólował ananas. Fakt faktem, że do zrobienia jednorazowej maseczki zużyłam całe 10g ekstraktu ale było warto. Maseczkę zrobiłam w wersji standard czli ananas+woda. Świetnie się rozpuścił, z nałożeniem też nie miałam problemów. W czasie jej pracy odczuwałam delikatne mrowienie, zapewne wynikiem działań bromelainy. Co najważniejsze: NIE STRASZY!:) mąż odetchnął z ulgą jak mnie zobaczył :P Kolejny plus to łatwa zmywalność. A efekty? Przeszły moje oczekiwania. Skóra zaróżowiona, gładziusieńka, pory w ogole nie widoczne. Niestety odejmuje jedną gwiazdkę za zapach nieświeżego ananasa. Ale jak się zachartowalam spiruliną to chyba nic już mi straszne nie będzie :) Polecam tłuścioszkom ze zdolnościami ;]
napisał/a:
Delikatnie rozpuszcza skórki,po rozrobieniu z woda mieszam ananasa z mąką ryżową co powoduje że wygodniej się nakłada i zmywa,skóra po uzyciu takiej maseczki jest wygładzona miękka i miła w dotyku.
napisał/a:
Świetna :) Niech się schowa peeling Kanebo - ananas tańszy, skuteczniejszy, słodszy ;) Po zastosowaniu - skóra lekko zaczerwieniona, ale nie podrażniona, gdy zaczerwienienie znika - blask mej cery poraża ;) Faktycznie maseczka leje się i lepi, ale zniosę to, przy takim działaniu nie ma to najmniejszego znaczenia. No i nie mam wrażenia, że myję się proszkiem do prania - jak przy Kanebo...
napisał/a:
Najszybsza maseczka świata - dawno niczego tak szybko nie zmywałam.
Maseczek nie lubię, nie mam cierpliwości, ale czasem nachodzi mnie ochota nałożyć coś więcej niż kompres kokosowy na skalp i glicerynowy na gębę raz na rok - maseczka na twarz, na paznokcie, na dekolt, na lewe kolano, na prawe ucho i kochanie, przewróć mi stronę w książce. Spirulina jest super do straszenia listonosza, poza tym coś tam z cerą robi, ale cóż z tego, skoro ostatnio uprzejma jest skutkować burakiem. Z maseczką trójalgową jest zdecydowanie za dużo roboty. No to skusiłam się na owoce - niech będzie ananas, czasem nie wycyrkluję z płodozmianem zorakowo-salicylowym i naskórek złazi, bromelaina albo nie działa albo żre jak opętana, naczynka mam coraz widoczniejsze, to tak delikatnie złuszczająco-nawil żająco będzie fajnie. I jeszcze ładnie popachnie.
Akurat, proszek wonieje słodzonym ananasem, taka owocowa guma żujka. I tak lepiej niż algi. No to 2 gramy, spsikane termalką evian, parę kropli gliceryny i glutek hialuronu. Rozsmarowuję paćkę na twarzy, pachnie tak słodko, że aż mdląco. Ale to pikuś - nie miałam pojęcia, że ananas ma aż tyle cukru (a ma, perkusiści metalowi zjadają go przed koncertem, żeby mieć siły do łomotania) - maseczka lepi się jak syrop. Nooo, dobra, może nawilży, węglowodany przecież... Guzik, wysztywnił mi facjatę jak punkowi irokeza. Nie mogę mrugać, lifting idzie pełną parą, i to nie jest kwestia zasychania maski.
Zmyłam tak szybko, że nie wiem czy ananas jest łagodny dla naczynek. Chyba tak, bo trwające parę godzin zesztywnienie naskórka, dotkliwe mimo mocno nawilżającego serum i bezalkoholowego filtra, nie idzie w parze z burakiem.
Pierwszy raz wystawiam ocenę po jednorazowym użyciu, ale pierwszy raz drugiego razu nie będzie. Chyba że na bal maskowy zechcę sobie zrobić ananasowego irokeza.

Jedna gwiazdka za lifting, dwie za wygładzenie naskórka - gdybym była w stanie posiedzieć z maseczką 10 minut, efekt byłby pewnie z gatunku "10 lat młodsza".
Pokazuje 1-7 z 7 opinii